Jak zmniejszyć zużycie światła i zaoszczędzić na rachunkach?

1
Jak zmniejszyć zużycie światła i zaoszczędzić na rachunkach?

Koszty utrzymania Przeciętna polska 4-osobowa rodzina wydaje średnio na comiesięczne opłaty prawie 900 zł. Na czym i jak oszczędzać?

Z rynku zniknęły kolejne tradycyjne żarówki. Przeprowadzana przez Unię Europejską od 2009 roku (kiedy to wycofane zostały żarówki 100-watowe) akcji redukcji konsumpcji energii elektrycznej na oświetlanie naszego kontynentu weszła w kolejną fazę. Teraz - zniknęły nawet tradycyjne szklane bańki o mocy 25! wat. Pomysłodawcy przekonują, że to nie tylko wymóg ekologiczny, ale również sposób na oszczędzanie na kosztach utrzymania mieszkania.

A te - rosną w zastraszającym tempie. Przeciętna czteroosobowa rodzina wydaje na utrzymanie nieruchomości aż 885,7 zł - wynika z szacunków Home Broker, opartych o dane GUS. Największa część tych wydatków przypada na nośniki energii (np. gaz, opał i elektryczność).

Na prąd modelowa rodzina wydała (dane za czerwiec br. ) średnio 169,2 zł. Jest to koszt, który relatywnie łatwo można ograniczyć. Pola do optymalizacji w tym zakresie są trzy: zużycie energii na oświetlenie, konsumowanie jej przez urządzenia elektryczne. Rewolucyjna zmiana - to wybór tańszego dostawcy energii lub wykorzystanie alternatywnych źródeł energii.

punktowe oświetlenie w salonie

Po pierwsze gaś światło

... w pomieszczeniach, w których jest ono w danym momencie niepotrzebne. Dla wielu osób zmiana nawyków jest bardzo trudna, to już ten zabieg może znacznie zmniejszyć kwoty na które opiewają rachunki z elektrowni. Jeśli każdego dnia zaledwie przez godzinę niepotrzebnie jest włączonych pięć żarówek 50-watowych, to miesięcznie kosztuje to 4,13 zł, czyli 50,19 zł rocznie.

Inwestycja w żarówki

Ograniczyć zużycie prądu można także dobierając odpowiednie żarówki energooszczędne. Są one jednak droższe, ale wspólnotowe regulacje coraz mocniej ograniczają możliwość wykorzystania żarówek żarowych.Wymiana oświetlenia na energooszczędne wydaje się więc koniecznością. Lepiej jednak z tym nie zwlekać i nie tworzyć zapasów przestarzałych żarówek na przyszłość. Rachunek ekonomiczny jest dla nich nieubłagany. Po pierwsze tradycyjne żarówki zużywają nawet kilka razy więcej prądu, a ponadto są znacznie mniej trwałe.

Zgodnie z zapewnieniami producentów oświetlenia LED ich trwałość wynosi nawet 50 tys. godzin (potem nie przepala się, ale świeci o połowę słabiej). Przyjmując jednak zachowawczo, że jest to "tylko" 30 tys. godzin, wynik ten jest i tak trzydzieści razy lepszy niż w przypadku zwykłej żarówki. W przypadku świetlówek kompaktowych można spodziewać się, że będą one świeciły przez około 10 tys. godzin (częste włączanie i wyłączanie skróciłoby ten okres). Ile więc zapłacilibyśmy za światło, które wykorzystywałoby się przez miesiąc, rok lub pięć?

Zwrot inwestycji już po roku

Przyjmując, że jedna żarówka o mocy 50W wykorzystywana jest przez 4 godziny dziennie, to podniesie to rachunek za energię o 3,3 zł miesięcznie. Niby niewiele, ale w przypadku świetlówki byłoby to 0,73 zł, a w przypadku LED 0,4 zł. W takim okresie dla kieszeni konsumenta bardziej odczuwalny będzie wydatek na zakup droższych źródeł światła niż oszczędności.

Zupełnie inaczej byłoby już po pierwszym roku od założenia nowego źródła światła. Za prąd przy tradycyjnej żarówce trzeba było zapłacić ponad 40 złotych. Świetlówka podniosłaby kwotę, na którą opiewałby rachunek z elektrowni jedynie o 8,83 zł, a LED o 4,82 zł. Nawet dodając do tych kwot wyższe koszty zakupu energooszczędnych źródeł światła bilans byłby pozytywny. Łączny koszt wykorzystania żarówki przez rok wynosi 44,15 zł. W przypadku świetlówki jest to 23,83 zł, a LED 39,82 zł.

Te obliczenia dotyczą jednak tylko jednej żarówki, a w przeciętnym mieszkaniu jest ich przynajmniej kilka. Ile więc przeciętna rodzina mogłaby zaoszczędzić w skali roku? Gdyby przyjąć, że w mieszkaniu używa się średnio przez 4 godziny dziennie 7 żarówek 50W, to w ciągu roku na samą energię wydałoby się ponad 281 złotych. Gdyby zastąpić je świetlówkami - rachunek spadłby do ok. 62 złotych rocznie, a w przypadku LED - byłoby to niecałe 34 złote.

Można też pokusić się o bardziej abstrakcyjne obliczenia. Zgodnie z zapewnieniami producentów oświetlenia w technologii LED ich trwałość to minimum 30 tys. godz. Jakie koszty generowałoby wykorzystanie wszystkich trzech typów światła przez tak długi czas? W przypadku zwykłej żarówki byłoby to aż 885 zł. 825 zło należałoby się zakładowi energetycznemu, a 60 zostawilibyśmy w sklepie, kupując kolejne żarówki. W przypadku świetlówek kompaktowych - łączny koszt świecenia byłby znacznie niższy i wyniósłby 227 zł. Wynik dla LED-ów to zaledwie 134 zł, a więc 6 - 7 razy mniej niż w przypadku zwykłej żarówki. Nic nie stoi więc na przeszkodzie, aby rozważać zakupu energooszczędnego oświetlenia jako inwestycji. Kupując żarówkę LED za 35 złzamiast tradycyjnej za 2 zł można w ostatecznie zaoszczędzić kilkaset złotych.

Jakie źródło światła?

Zakup oświetlenia diodowego pozwala znacznie bardziej ograniczyć koszty niż świetlówka, cena żarówek LED-owych jest jednak ponad dwukrotnie wyższa. Nie można więc w prosty sposób odpowiedzieć które rozwiązanie jest najbardziej uzasadnione ekonomicznie. O tym, czy lepiej inwestować w oświetlenie złożone ze świetlówek kompaktowych czy LED, zdecyduje dopiero rentowność obu tych posunięć. Rentowność w tym wypadku w prosty sposób pokazuje jakie efekty w postaci przyszłych oszczędności przyniosą dodatkowe nakłady na zakup energooszczędnego źródła światła.

Zgodnie z szacunkami Home Broker w przypadku zmiany tradycyjnej żarówki na LED rentowność można oszacować na ponad 114% w skali roku, na świetlówkę - na 257%. Bardziej opłacalnym rozwiązaniem jest więc zakup świetlówki, a nie żarówki LED. Taki wynik dało porównanie kosztu zakupu i użytkowania cztery godziny dziennie przez 20 lat zwykłej 50-watowej żarówki w zderzeniu z jej energooszczędnym odpowiednikiem. Cenę energii przyjęto na poziomie 55 groszy za kWh, cenę zakupu żarówki przyjęto na poziomie 2 zł, a świetlówki i LED odpowiednio na 15 i 35 złotych. Trwałość to odpowiednio 1, 10 i 30 tys. godzin.

Kontrowersje ws. żarówek

Oprócz prostego rachunku ekonomicznego trzeba też zwrócić uwagę na plusy i minusy wykorzystania innych źródeł światła niż tradycyjne żarówki. Świetlówka może np. okazać się złym rozwiązaniem - szczególnie w przypadku pomieszczeń, w których światło zapala się często i na krótko.

Takie postępowanie po pierwsze- skraca jej żywotność, a po drugie - przy włączaniu świetlówka pobiera przez chwilę więcej prądu. Potem przez pewien czas musi się też "rozpalać", zanim zacznie emitować nominalną ilość światła (to zjawisko widać zresztą gołym okiem). To są argumenty za tym, aby w garderobie, łazience czy kuchni instalować raczej oświetlenie LED-owe, które ma mniejszy "moment bezwładności" niż świetlówki kompaktowe.

Jak zaoszczędzić na... śmieciach?

Zgodnie z danymi Eurostatu przeciętny Polak w 2010 roku wytworzył 315 kg odpadów, co daje 1260 kg dla czteroosobowej rodziny. Trudno więc nie ulec wrażeniu, że spora część wytwarzanych odpadów nie trafia na wysypiska lub do przetworzenia. Objętość śmieci wytworzonych przez czteroosobowe gospodarstwo domowe można bowiem oszacować na ponad 8 tys. litrów. Biorąc pod uwagę stawki za wywóz odpadów określone przez Home Broker na podstawie danych z dziewięciu wybranych miast, miesięczny koszt wywozu zamyka się w przedziale od ponad 50 do 170 złotych.

Wybierając tanią firmę odbierającą odpady rodzina może zaoszczędzić 400 zł rocznie. Kolejne 250 zł potencjalnych oszczędności można uzyskać zamawiając wywóz śmieci raz na dwa tygodnie, a nie co tydzień. Nawet 254 zł można też zaoszczędzić decydując się na samodzielne segregowanie odpadów. Ale uwaga! Nie w każdym mieście segregowanie obniży koszt wywozu śmieci.

Zwolennicy tradycyjnego oświetlenia podkreślają, że te żarówki są zdrowsze dla oczu, a ponadto ciepło przez nie wytwarzane ogranicza zapotrzebowanie na ogrzewanie zimą. Pierwsza teza jest dyskusyjna, wynika z naszych subiektywnych doznań. Druga jest łatwiejsza do obalenia. Po pierwsze - o ile ciepło wytwarzane przez żarówkę może być pożądane w sezonie grzewczym, to poza nim może być utrapieniem w trakcie upałów. Po drugie - takie "ciepło" jest drogie!

Oceń artykuł
3,29 / 7 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i dodaj swój komentarz

Autor: Irena Grek (Dziennik Bałtycki)

Polecamy Ci również

Zobacz także