Okna dla specjalnych lokatorów

Okna dla specjalnych lokatorów

Budując lub remontując dom, czasami też mieszkanie, stajemy wobec konieczności kupna nowych okien. Najczęściej wiemy, jakie te okna powinny być.

Po podjęciu podstawowej decyzji: drewniane czy plastikowe, przychodzi pora na rozważania o ich szczelności cieplnej, niezawodności i technice użytkowania - sposobach otwierania, uchylania, rozszczelniania. To właściwy moment, żeby pomyśleć o specjalnych wymaganiach niektórych domowników: seniorów, osób niepełnosprawnych, dzieci.

Klamka na poziomie

Ważna jest, żeby okno było dostępne dla osoby na wózku.Nie każdy zdaje sobie z tego sprawę, że codzienne otwieranie i zamykanie okien, nawet tych nowoczesnych uchylno-rozwieranych, może sprawiać trudności osobom starszym.

Jednym z częstych utrudnień, na które narażeni są seniorzy, a zwłaszcza osoby poruszające się na wózkach, są wysoko zamontowane klamki. Jest to szczególnie widoczne w mieszkaniach usytuowanych w zabytkowych kamienicach, gdzie okna są bardzo duże, a klamki umieszczone standardowo w połowie wysokości skrzydła. Jak uporać się z tym problemem?

- Rozwiązaniem, które znacznie ułatwia obsługę okien osobom starszym i niepełnosprawnym jest zasuwnica z obniżoną klamką. Jeśli ją zastosujemy w oknie, klamka może znajdować się już na wysokości niespełna 30 cm od dolnej krawędzi skrzydła. To duże ułatwienie dla seniorów. Pomocna okazać się może również klamka z dłuższym uchwytem. Otwieranie i zamykanie okna przy jej użyciu wymaga znacznie mniejszego wysiłku, dlatego warto ją seniorom zamontować zamiast klamki standardowej - wyjaśnia Janusz Grześkowiak, szef działu doradztwa technicznego firmy Winkhaus.

Producenci okuć okiennych oferują już takie systemy, w których przeróbka okna nie jest trudna. - Wymiana dwóch elementów okucia powoduje przeniesienie klamki na dolną część skrzydła. Do klamki zamocowanej w najniższej części skrzydła można bez trudu dosięgnąć w pozycji siedzącej. Aby otworzyć okno, wystarczy przekręcić klamkę o 90 stopni. Gdy ponownie przekręcimy klamkę o 90 stopni, spowodujemy uchylenie skrzydła. Przy tym okucie automatycznie "wypycha" skrzydło, więc nie trzeba ciągnąć go do siebie, jak przy uchylaniu okna standardowego. A to znacznie ułatwia obsługę - mówi Janusz Grześkowiak.

Oceń artykuł
4,40 / 5 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy
Polecamy Ci również

Zobacz także