Trawnik idealny

Trawnik idealny

Zaniedbany nie pozwala cieszyć się urodą najbardziej nawet efektownej rabaty kwiatowej ani docenić kompozycji z bylin i krzewów. Są one piękne tylko na tle wypielęgnowanej murawy

Trawnik stanowi zwykle centrum naszego ogrodu, co również oznacza, że pełni rolę pierwszego planu dla całej jego reszty - kompozycji bylinowych, a w większym ogrodzie dla grup krzewów i drzew na drugim i trzecim planie. Stąd też można powiedzieć, że brzydki, zaniedbany trawnik nie pozwala cieszyć się urodą najbardziej nawet efektownej rabaty kwiatowej ani docenić udanej kompozycji z bylin i krzewów ozdobnych. Wszystkie one są piękne tylko w jego pięknym kontekście.

Jeśli zaś chcemy w naszym ogrodzie wypoczywać aktywnie, trawnik jest jedynym miejscem, które się do tego nadaje. Nie zastąpi go żadna inna powierzchnia zielona, bo ani dywan z niskich jałowców, ani nisko krzewiące się byliny nie zapewnią nam takiej wygody ruchu, jaką daje trawnik, nie mówiąc już o ich niskiej zdolności do regeneracji.

Jak sprawić, by trawnik spełnił pokładane w nim nadzieje i sprostał swoim ważnym funkcjom? Kluczem do sukcesu jest odpowiednio przygotowane podłoże i wybór właściwej mieszanki traw, a potem - troskliwa pielęgnacja.

Podłoże

kolorowy ogródGrubość warstwy urodzajnej gleby pod trawnikiem powinna być nie mniejsza niż 10 cm. Trawa najlepiej rośnie na przepuszczalnej glebie próchnicznej o odczynie pH w granicach 6-6,5. Jeśli nie ma jej na miejscu, trzeba ją nawieźć, korzystając z pomocy firmy ogrodniczej. Jeśli gleba jest zbita, zaczynamy od jej przekopania i wygrabienia, oczyszczając ziemię z kamieni, gruzu i korzeni. Gdy uzyskamy wyrównaną powierzchnię, poczekajmy aż będzie po deszczu lekko wilgotna albo nawilżmy ją sami, a następnie lekko ubijmy. Pomoże nam w tym walec do ubijania podłoża, wypełniony wodą lub piaskiem, który kilkakrotnie przeciągamy po powierzchni aż rozbijemy wszystkie drobne grudki ziemi. Można wtedy przystąpić do siewu.

Mieszanka

Na trawniki narażone na częste deptanie zaleca się tzw. sportowe mieszanki, przeznaczone m.in. do obsiewania boisk. Są to mieszanki z dużym udziałem rajgrasu angielskiego, inaczej życicy trwałej - gatunku trawy wyjątkowo odpornego na zgniatanie źdźbeł. Tam, gdzie zależy nam bardziej na pięknym wyglądzie niż na odporności murawy, zaleca się wysiew mieszanki gazonowej z dużym udziałem kostrzew - gatunków traw o wąskich liściach, tworzących gęstą darń. W większości przypadków, gdy nie myślimy o szczególnie intensywnym użytkowaniu trawnika, powinna wystarczyć mieszanka uniwersalna, składająca się z różnych rodzajów trawy.

Pamiętajmy, że gdy raz dokonamy wyboru mieszanki określonego rodzaju i konkretnego producenta, powinniśmy się jej potem trzymać przy wszelkich uzupełniających dosiewach i "remontach" trawnika, jeśli nie chcemy mieć "łaciatej" murawy.

Wysiew

Polega on na rozrzucaniu nasion w taki sposób, by równomiernie pokryły przyszłą murawę. W tym celu wykonujemy łukowe ruchy ręką, wyrzucając nasiona na odległość do 2 m. Przemierzamy tak obsiewaną powierzchnię wzdłuż równoległych linii, a gdy dojdziemy do końca, powtarzamy siew w kierunku prostopadłym do poprzedniego. Jest to tzw. siew krzyżowy. Na metr kwadratowy przyszłego trawnika należy wysiać 30-40 g mieszanki.

Trawnik z rolki

Glebę pod trawnik z rolki przygotowujemy tak samo, jak pod trawnik tradycyjny, choć nieco niżej, uwzględniając grubość gotowej darni. Rodzime podłoże trzeba obficie podlać, a płaty lub rolki trawnika rozłożyć i dobrze docisnąć. Trzeba to zrobić jak najszybciej po zakupie, aby zrolowana trawa nie uległa przesuszeniu lub zagniciu. Trawę dociskamy za pomocą lekkiego walca. W dobrych warunkach już po tygodniu powinna zrosnąć się z podłożem.

Podlewanie

Trawnik najlepiej podlewać wieczorem lub wcześnie rano. Aby nawilżanie było równomierne, powinno się używać zraszaczy - przenośnych lub zamontowanych na stałe, tzw. wynurzalnych.

Częstotliwość podlewania zależy od pogody. W okresie suszy trzeba obficie podlewać murawę przynajmniej raz na dobę, najlepiej wieczorem. Średnie zapotrzebowanie trawnika na wodę to 3 l na metr kwadratowy, ale na glebach bardziej piaszczystych jest większe, a na gliniastych - mniejsze.

UWAGA! Świeżo założony trawnik należy podlewać delikatnie, aby woda nie spłukała nasion, a gleba nie pokryła się skorupą, utrudniającą wschody siewek.

Wiosenna pielęgnacja

Trawnik po ciężkiej zimie przedstawia zwykle smutny widok. Szczególnie zniszczone są miejsca, gdzie zbierały się kałuże wody - są szarobrunatne, pełne zgniłej trawy. Reszta murawy też nie wygląda ciekawie: miejscami jest pożółkła, miejscami przypomina brunatne zacieki.

Wiosenne porządki zaczynamy od wygrabienia resztek liści, opadłych gałązek i suchych źdźbeł trawy, a także warstwy tzw. filcu, który składa się ze zbitej, nierozłożonej materii organicznej.

Potem warto przystąpić do napowietrzenia i rozluźnienia trawnika, wykorzystując do tego celu aerator lub wertykulator (w przypadku małej powierzchni wystarczą zwykłe widły). Narzędzia te występują w wersji najprostszej - jako walec z nabitymi kolcami, poprawiającymi dostęp powietrza do korzeni murawy (aerator) lub wałek ze sztywnymi nożami, nacinającymi darń (wertykulator) - albo w wersji rozbudowanej, z napędem elektrycznym bądź spalinowym. Aerację czy też wertykulację wykonuje się wczesną wiosną tuż przed nawożeniem, ale nie w pierwszym roku po założeniu trawnika, lecz co najmniej po trzech latach, gdy podłoże trawnika osiądzie i się zagęści, a na jego powierzchni uzbiera się warstwa filcu.

Dokarmianie

Trawnik powinien być nawożony od trzech do pięciu razy w roku. Pierwszy raz nawozimy w marcu lub na początku kwietnia, gdy ziemia rozmarznie, ale jeszcze przed rozpoczęciem wegetacji. Temperatura gleby powinna wzrosnąć do co najmniej 5 stopni. Trawnik musi być suchy, aby ziarna nawozu nie przyklejały się do mokrych liści.

Stosujemy wieloskładnikowy nawóz mineralny, zawierający azot, fosfor, potas i mikroelementy (żelazo, magnez) w zrównoważonych proporcjach. Tego rodzaju nawozy występują najczęściej w formie granulek. Dawkujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu, wykorzystując do dawkowania nawozu proste siewniki pojemnikowe lub nawożąc ręcznie, sposobem krzyżowym, pamiętając o ochronnych rękawicach.

W sklepach są też nawozy specjalne, na przykład na trawnik mocno zachwaszczony - z domieszką wapnia i herbicydu, zwalczającego rośliny dwuliścienne, takie jak m.in. mniszki, oraz na trawnik z tendencją do zarastania mchem - z dużą zawartością azotu i żelaza.

Oddzielną kategorię tworzą nawozy wieloskładnikowe o wydłużonym działaniu; są one drogie, ale jedna wiosenna dawka wystarczy na cały sezon.

Można też, choć jest to mniej praktyczne, stosować nawozy jednoskładnikowe, zawierające oddzielnie azot, potas (w postaci siarczanu potasu lub soli potasowej) i fosfor (w postaci superfosfatu). Warto wtedy poznać orientacyjne dawki różnych składników. Na trawniki umiarkowanie koszone (co dwa tygodnie) i rzadko podlewane potrzeba 1,5 kg azotu, 1 kg fosforu oraz 1,6 kg potasu. Są to dawki wystarczające na 100 mkw. powierzchni trawnika w skali roku - trzeba je zatem podzielić na trzy do pięciu części. W przypadku trzykrotnego nawożenia, drugie przeprowadzamy na przełomie czerwca i lipca, a trzecie pod koniec sierpnia.

Jeśli trawnik jest intensywnie użytkowany, dawki powinny być co najmniej dwukrotnie wyższe, ale i podlewanie oraz strzyżenie odpowiednio częstsze.

Koszenie

Trawę najlepiej kosić w dni pochmurne lecz bezdeszczowe. W okresach słonecznej pogody należy czekać z koszeniem do wieczora. Pierwsze koszenie powinno nastąpić w momencie, gdy trawa dorośnie do 10 cm. W kwietniu i maju kosimy nie niżej niż na 5-6 cm. Dopiero gdy trawnik się zagęści, możemy opuścić ostrze kosiarki na 3-4 cm. Zbyt niskie koszenie skutkuje pojawieniem się żółtych plam i nierównomiernym odrostem.

Częstotliwość koszenia normalnie użytkowanego trawnika to 10-14 dni. Przyjmuje się na ogół, że przystępujemy do koszenia w momencie, gdy trawa przekroczy planowaną wysokość o jedną trzecią. Trawniki o podwyższonym standardzie, przeznaczone do podziwiania - na przykład założone przed reprezentacyjnym frontem budynku - trzeba kosić częściej, przynajmniej raz w tygodniu. Rzecz jasna każdorazowe skracanie jest wtedy niewielkie, rzędu 2 cm.

Do koszenia trawników używa się obecnie prawie wyłącznie kosiarek rotacyjnych, elektrycznych lub mechanicznych. Te pierwsze są zwykle mniejsze i bardziej zwrotne, ale niewygodne w użyciu ze względu na ciągnący się kabel. Te drugie są na ogół dość głośne i emitują spaliny. Oba rodzaje kosiarek posiadają pojemnik na skoszoną trawę. Niektóre typy wyposażone są również w funkcję tzw. mulczowania, czyli rozdrabniania skoszonej trawy. Zamiast do pojemnika, rozdrobnione źdźbła wyrzucane są z powrotem na trawnik, w postaci zielonego nawozu. Zaoszczędza to pracy przy opróżnianiu pojemnika.

Oceń artykuł
4,00 / 5 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy

Autor: Joanna Barczykowska (Dziennik Łódzki)

Polecamy Ci również

Zobacz także