W małej kuchni

W małej kuchni

Po świątecznej krzątaninie jasno widzimy ten problem i dojrzewamy do wielkich zmian. No to do dzieła!

Aby optycznie powiększyć dostępną przestrzeń, warto pomyśleć o kolorze frontów szafek.Marzeniem wielu kobiet jest jasna i przestronna kuchnia z mnóstwem miejsca na bardziej i mniej potrzebne sprzęty. Niestety, większość z nas ma do dyspozycji kilka metrów kwadratowych, na których musi zmieścić strefę przygotowywania posiłków, strefę gotowania i zmywania. Takie refleksje dopadają nas po świętach...

Aby optycznie powiększyć dostępną przestrzeń, warto pomyśleć o kolorze frontów szafek. Wybierajmy więc powierzchnie z jasnego drewna, brzozy lub buku. Rozświetlą naszą niewielką powierzchnię i - w przeciwieństwie do ciemnych frontów - nie będą przytłaczające. Jeśli jesteśmy szczęśliwymi posiadaczkami okna kuchennego, możemy zastanowić się nad zagospodarowaniem przestrzeni na parapecie oraz pod nim. Mała szafka umieszczona pod oknem pomieścić może środki czystości oraz pozwoli schować wszystkie artykuły, dla których nie możemy nigdy znaleźć odpowiedniej lokalizacji i w efekcie przestawiamy je z miejsca na miejsce.

Podstawą w zagospodarowywaniu małej przestrzeni kuchennej jest też kompaktowa zabudowa o dokładnie sprecyzowanych funkcjach każdego z elementów mebli. Oto przykłady:

Między sufitem a górną krawędzią tradycyjnej szafki istnieje spora przestrzeń, która bardzo często pozostaje zupełnie niewykorzystana.

Maskownice, które mają ukryć przestrzeń między szafką a podłogą, mogą zostać zastąpione płaskimi szufladami, które pomieszczą np. blachy do pieczenia czy inne płaskie akcesoria kuchenne.

Na tej samej zasadzie działają wysuwane blaty, które zamontowane pod tradycyjnymi powierzchniami roboczymi stanowić będą dodatkowe miejsce pracy.

Urządzając małą kuchnię, nie zapominajmy o wielkiej użyteczności podręcznych, samoprzyczepnych pojemników, mieszczących najpotrzebniejsze rzeczy. Mogą być to puszki mocowane za pomocą przyssawek lub magnesów, które można zawiesić na lodówce lub innej płaskiej powierzchni. Jeśli cenimy sobie wysokie walory estetyczne, połączone z niezwykłą funkcjonalnością, warto pamiętać o relingach. Podwieszone między górnymi szafkami a blatem, doskonale wypełnią pustą przestrzeń, utrzymując w zasięgu ręki najpotrzebniejsze podczas gotowania produkty i narzędzia - mówi Maria Członka z firmy Kuchinox. Godne uwagi są pojemniki relingowe, posiadające konkretne przeznaczenie. Na przykład specjalnie profilowana półka na noże, dzięki której zrezygnować możemy z gorączkowego poszukiwania konkretnego ostrza między wszystkimi innymi, wrzucanymi do szuflady. Pojedyncze półki relingowe świetnie sprawdzą się jako miejsce na najczęściej używane przyprawy. Niezastąpiona w przypadku posiadania jednokomorowego zlewu z niewielką ociekarką okazuje się także relingowa suszarka na naczynia i sztućce. - Zwracajmy uwagę, by relingi, które kupujemy, wykonane były ze stali nierdzewnej. Ciągły kontakt z wodą i oparami kuchennymi nie powinien wpływać na kondycję naszych ściennych akcesoriów - dodaje pani Maria.

Oceń artykuł
4,14 / 7 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy

Autor: Irena Grek (Dziennik Bałtycki)

Polecamy Ci również

Zobacz także