W projektowaniu najważniejszy jest człowiek!

O trendach we współczesnym projektowaniu, nowoczesnych biurach oraz niejednoznacznym pojęciu „design” rozmawiamy z Mikołajem Foksem, PR Managerem Grupy Office Plus.

Co dla Pana oznacza design i jaka jest jego istota?

Design, designerski, designerskość itd. to słowo, które jest odmieniane przez wszystkie przypadki – przyznam się, że swego czasu mocno je znielubiłem. Ostatecznie doszedłem jednak do wniosku, że nie ma co się obrażać na słowo, dlatego że ludzie nadają mu różne znaczenia. Bo właściwie już nie wiadomo co jest „designerskie” – wiele osób „desinerskość” utożsamia z wyjątkowym kształtem. Natomiast sam wyraz pochodzi oczywiście z języka angielskiego i oznacza bardziej czynność niż rzecz. Jest to czasownik – to design – projektować, tworzyć. Dlatego to słowo jest takie problematyczne, a jednocześnie jest bardzo ciekawe. Pokazuje, że dla ludzi coraz ważniejsze jest to, żeby rzeczy były dobrze zaprojektowane. Coś, co jest ładne, estetyczne, dobrze dopasowane, ma coraz większe wzięcie. Wydaje mi się, że w ostatnich latach kształtuje się bardzo duża wrażliwość na odróżnianie rzeczy ładnych i dobrze zaprojektowanych, od brzydkich – źle zaprojektowanych. A zatem design oznacza, że coś jest w najdrobniejszych szczegółach przemyślane i znakomicie wykonane – we wszystkich aspektach – czyli nie tylko świetnie wygląda, ale że jest doskonale użyteczne, praktyczne, wygodne i równocześnie ponadczasowe.
Dla mnie osobiście coś co jest „designerskie”, nawet jeśli ma znamię czasów, w których powstało (a to jest nieuniknione i dobre), wyróżnia się wysoką jakością, dzięki której zachowuje ponadczasowość, pięknie się starzeje. Weźmy przykład ze świata muzyki – Queen to typowy zespół lat 80., ale tworzył świetną muzykę, która przetrwała. Większości zespołów z tego okresu, nikt dziś nie pamięta – Queenów zna każdy. A odnosząc się do branży meblarskiej, designerski fotel to będzie mebel wygodny, w którym będziemy z przyjemnością siedzieć bez bólu pleców, a jednocześnie będzie pięknie wyglądał, również kiedy spojrzymy na niego po 10-15 latach.

Jakie, Pana zdaniem, są najważniejsze trendy we współczesnym projektowaniu?

Od lat trend jest ten sam – to jest człowiek, człowiek, który jest coraz bardziej w centrum. Ważna jest świadomość tego oraz faktu, że ten człowiek się zmienia. Dlatego projektowanie jest inne niż było 30 lat temu, bo współczesne pokolenia żyją czym innym, korzystają z innych narzędzi, inaczej pracują. Dzięki temu projektowanie zawsze będzie nowe i zawsze będzie odkrywaniem czegoś innego. To ludzie są najbardziej interesujący i to jest najważniejszy trend w projektowaniu. Ale gdybym miał powiedzieć już mniej górnolotnie, a bardziej konkretnie, to wymieniłbym cztery główne trendy.
Pierwszy to różnorodność, czyli ogromne zróżnicowanie przestrzeni. W biurach skończył się podział na stanowiska pracownicze, recepcję, gabinet prezesa. Coraz większe znaczenie przykłada się do tego jak wyglądają kuchnie, powstają strefy wypoczynku, tzw. miejsca chilloutu. Przykładem jest piękne biuro na południu Polski, które ostatnio wyposażaliśmy. Wszystko jest spójne i dopasowane do potrzeb, a jednocześnie biuro zostało tak wymyślone, że każde pomieszczenie jest innym, osobnym światem. Na przykład urządzono pomieszczenie, w którym jest mnóstwo zieleni – zieleń jest na ścianach, wykładzina wygląda jak trawa, fotele są zielone – powstało fantastyczne, bardzo energetyczne wnętrze. Ale wchodzimy do innego pomieszczenia i czujemy się, jakbyśmy się przenieśli do Stanów Zjednoczonych lat 30. Całość jest jednak doskonale przemyślana i przechodząc między tymi pomieszczeniami nie czuje się zgrzytu.
Tu dochodzimy do drugiej kwestii – czyli spójności. Ona jest niezwykle ważna, bo wszystkie elementy muszą ze sobą grać – i to nie tylko w jednym pokoju, ale w całym biurze. Oczywiście elementy wystroju nie muszą być takie same, ale muszą ze sobą harmonizować. Co więcej, biura powinny być spójne też z ich otoczeniem. Coraz częściej widać w biurach, np. nawiązania do miast, w których się znajdują. I to jest świetne, bo miejsca, w których żyjemy są ciekawe i atrakcyjne, trzeba tylko umieć to zobaczyć i dostrzec pozytywy.
Trzecia rzecz to jest użyteczność. Estetyka jest oczywiście bardzo ważna, ale jeżeli ktoś chce mieć piękne i dobrze zaprojektowane biuro, to coraz większego znaczenia nabiera wygoda i funkcjonalność – krzesło musi być nie tylko ładne, ale też wygodne, a często przestawiany mebel, powinien mieć kółka. Ważne jest, żeby rzeczy było łatwo złożyć, schować, żeby krzesła można było połączyć, zmienić ich wysokość. Istotne są wszelkie rozwiązania, które sprawiają, że rzeczy są bardziej przyjazne dla użytkownika.
Czwartym aspektem są zmiany – szybko zmieniające się pokolenia, styl życia i pracy. Na rynek pracy wchodzi teraz pokolenie Z, czyli ludzie, którzy urodzili się ze smartfonem w ręku – oni będą inaczej pracować. Zmiany naszych zachowań generują również przekształcenia w miejscach pracy. Dlatego biura powinny móc się szybko zmieniać, a przedmioty – mieć różnorakie funkcje, np. kontenery przybiurkowe są od góry tapicerowane, dzięki temu mogą złożyć jako dodatkowe siedzisko. Dodajmy jeszcze, że technologia nieustannie się rozwija – nie wiemy co będzie za 10 lat. Osoby zarządzające muszą być przygotowane na to, że za 4-5 lat będzie trzeba wprowadzić wiele zmian, które trudno przewidzieć w urządzanym dzisiaj biurze.

Jakie są cechy nowocześnie zaprojektowanej przestrzeni biurowej?

Takich cech może być bardzo wiele. Każdy też zwraca uwagę na coś innego. Moim zdaniem warto wymienić sześć zasadniczych elementów:

  • Zmiana organizacji miejsca pracy – mniej oficjalne, bardziej ergonomiczne i elastyczne przestrzenie. Odchodzimy od schematu ustawienia rzędów biurek na rzecz układów, które dają możliwości zmian i ergonomicznego wykorzystania. Więcej jest biurek, które są dzielone przez kilka osób – ktoś pracuje rano, ktoś popołudniu, albo jedną przestrzeń wykorzystuje zespół osób, które prawie nigdy nie przebywają w biurze jednocześnie. Więcej jest też pracy zespołowej. Daje to możliwość lepszego i bardziej ekonomicznego wykorzystania przestrzeni, np. stworzenia większej sali konferencyjnej.
  • Więcej stref pracy nieformalnej, lub inaczej strefy wypoczynku (kuchnia i chillout roomy). Ale ta strefa wytchnienia staje się tak naprawdę strefą pracy – rozmów o projekcie, kreowania pomysłów itp.
  • Większe kuchnie – z moich obserwacji wynika, że obecnie kuchnie w mniejszym stopniu są miejscem, gdzie jedna osoba po prostu je posiłek, ale staje się miejscem spotkań i rozmów pośrednio lub bezpośrednio związanych z pracą.
  • Przenikanie przestrzeni – zanika sztywny podział przestrzeni na część dla pracowników, managerów, kuchnię. Oczywiście takie biura istnieją nadal, ale ważnym aspektem nowocześnie zaprojektowanego biura jest to, że te przestrzenie przenikają się, a przejście z przestrzeni o różnych funkcjach jest płynne (np. kuchnia i chillout room). Ważnym elementem tego procesu jest też wydzielanie pomieszczeń za pomocą szklanych ścian działowych.
  • Świat zewnętrzny wkracza do wnętrz – we wnętrzach pojawia się coraz więcej elementów zielonych, czy to jest roślinność, np. wertykalne ogrody (zielone ściany), czy logo firmy z mchu, czy rzeczy, które imitują naturalną zieleń jak np. wykładzina przypominająca trawę. Ale to mogą być też inne elementy, np. żywy ogień, elementy kamienne, drewno. Do wnętrz wchodzą także elementy miejskie - częstym przykładem są np. budki telefoniczne (czy to wzorowane na londyńskich, czy naszych rodzimych z dwoma niebieskimi literkami „TP”). Świat zewnętrzny wkracza do wnętrz, również w postaci szyldów, neonów, napisów i graffiti. Jak widać są to i elementy ze świata przyrody, i wynikające z fascynacji miastem.
  • Biura stają się coraz bardziej demokratyczne – z roku na rok mamy mniej pompatycznych gabinetów, a więcej wspólnych przestrzeni. Jeśli prezes ma być jakoś wyróżniony, to ma osobny pokój, trochę inne meble, ale nie jest to przepaść, która istniała dawniej.

Co uważa Pan za największą innowację w projektowaniu biur?
Największą innowacją w projektowaniu biur jest świadomość – świadomość szefów, świadomość pracowników, świadomość projektantów. Jest to świadomość wszystkich, dotycząca zachodzących zmian i tego, że trzeba być na nie gotowym. To również świadomość wyzwań, potrzeb pracowników. Świadomość projektowania i tego, że biuro powinno być spójne oraz związane z otaczającą przestrzenią. Także świadomość tego, że biuro ma być user friendly – przyjazne dla użytkownika.
Zaprojektować i wymyślić można wszystko, tylko czy ludzie się na to odważą, czy odważą się na innowacje? To jest największe pytanie. I dlatego świadomość jest najważniejsza.
Tę świadomość widać w wielu sferach. Ciekawym przykładem jest przestrzeń miejska, w której coraz bardziej chcemy partycypować. Miasta się zmieniają, ludzie protestują przeciw zamkniętym osiedlom, nie chcą budowy jakiś maszkaronów, tylko stają się coraz bardziej świadomi tego, że mogą mieć wpływ na otoczenie. To również widzimy w różnych biurach – jeśli pracownicy mają wpływ na otaczającą ich przestrzeń, to wtedy można wprowadzić naprawdę wielkie innowacje. Nawet jeśli nie ma jakiś wielkich pieniędzy, można szukać rozwiązań, które będą naprawdę przyjazne dla użytkownika.

W jakim kierunku zmierza projektowanie przestrzeni biurowych? Jak będą wyglądały biura za 15-20 lat?

Niektórzy uważają, że za 15-20 lat nie będzie biurek, ani krzeseł. Ja uważam, że to daleko idąca przesada. Przez najbliższe 15-20 lat to, o czym mówiłem wcześniej, będzie się pogłębiać. Nie będzie tak, że nagle znikną krzesła lub biurka. One będą, tylko mniej osób będzie pewnie z nich korzystało. Biura będą się zmieniać i ewoluować. Najlepsi pracownicy pójdą tam, gdzie będzie im się najwygodniej pracowało. To jest trend, który będzie coraz mocniejszy. Coraz większe znaczenie będzie miało świetne biuro i będzie ono jednym z argumentów, przyciągającym dobrych pracowników. Moim zdaniem ten trend będzie docierał - jak taka kropla drążąca skałę – również do mniejszych firm. Ich właściciele wiedzą, że wiele z tego co je odróżnia od dużych firm nie da się usunąć, ale też nie wszyscy ludzie chcą pracować w korporacji. Myślę, że mniejsze firmy będą starały się pozycjonować swoją siłę w inny sposób, stawiać na bardziej kameralny klimat itd., ale też będą się starać tworzyć inne biuro. Przestrzeń biurowa będzie coraz bardziej demokratyczna, kolorowa, przyjazna i jednocześnie bardziej wysmakowana. Myślę, że w przeciągu najbliższych 15-20 lat pojawi się jeszcze  więcej dobrych architektów, którzy będą mieli coraz więcej pracy. Tak myślę i prawdę mówiąc tego sobie i nam wszystkim życzę. Przecież jakość naszej codzienności wzrasta jeśli żyjemy pośród tego, co jest dobrze zaprojektowane.

Oceń artykuł
4,33 / 6 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy

Opracowanie: Katarzyna Laszczak

Polecamy Ci również

Zobacz także