Wiklinowe meble wracają do mody

Wiklinowe meble wracają do mody

Kiedy na mieszkanie zaciągnęło się kredyt w banku i zapożyczyło u rodziny, funduszy na umeblowanie z reguły pozostaje niewiele. Ale w sklepach z wiklinowymi akcesoriami można spotkać nie tylko szczęśliwych posiadaczy nowego M.

Wilkinowe mebleZaglądają tu osoby w różnym wieku. Wielu takich, którzy już dawno urządzili swoje domy, werandy i ogrody, ale stale je upiększają. No i - rzecz jasna - w takich punktach obowiązkowo "meblują się" ortodoksyjni ekolodzy.

Moda na wiklinę nie maleje od lat, choć handlowcy nie przypominają sobie na nią kiedykolwiek wielkiego natarcia. Ale może to i lepiej? Niewiele osób z błyskiem w oku reaguje dziś na słowo ratan, który święcił triumfy kilka lat temu.

Tradycja plecionkarstwa sięga naszych prapradziadków, a może i dawniej. Do dzisiaj zagłębiem rodzimego wikliniarstwa pozostaje Rudnik nad Sanem. Wiadomo, że na pewno plecionkarstwo rozwijało się tam już w II połowie XIX wieku. Rok 1970 obchodzony był przez rudniczan jako rok 100-lecia koszykarstwa. W 1870 roku, austriacki hrabia Ferdynand Hompesch skierował na nauki do Wiednia kilkunastu rudnickich rzemieślników.

Wkrótce powstała szkoła, a później wytwórnia wikliniarstwa. W latach 60. założono tam plantację wikliny i fabrykę. Rudnik stał się jednym z największych ośrodków plecionkarstwa w kraju, zyskując sławę także za granicą. Oprócz tego wyplataniem wikliny w kraju zajmują się m.in. mieszkańcy Wielkopolski i Pomorza (Kociewie).

Wiklinowe meble i akcesoria dobrze sprawdzają się jako meble na werandę, taras i do ogrodu. Nic się nie stanie, jeśli zamoczy je deszcz - wiklina w naturalny sposób chłonie wilgoć. Nie wolno ich jednak narażać na stały kontakt z wodą, bo wtedy drewno zgnije. W mieszkaniach dobrze prezentuje się wiklina o ciemniejszym zabarwieniu, i ta jasna. To kwestia indywidualnego wyboru.

Wiklinowe mebleRóżnica w kolorze oferowanych na rynku wyrobów wiklinowych ma związek z technologią produkcji. - Jeśli wierzbowe witki gotowane są w kadzi, wiklina ma kolor brązowy. Aby otrzymać wiklinę białą, pędów się nie gotuje, tylko wkłada do specjalnych moczarek na ok. 4 tygodnie. Kiedy ukorzenią się i puszczą liście (właśnie na tym etapie wiklina osiąga pożądany kolor), wyciąga się je i koruje, czyli "obiera" z wierzchniej warstwy kory - tłumaczy jeden z katowickich handlowców wikliną.

Wytrawne oko sprzedawcy potrafi powiedzieć bardzo wiele o wykonawcy poszczególnych wiklinowych cudeniek. Kupujący często nie zwracają uwagi na równy splot i jednakową grubość splecionych pędów. A powinni, zwłaszcza jeśli kupują wiklinę na przykład na targu albo bezpośrednio u producenta, bo wtedy można wynegocjować niższą cenę.

- Wiklina nie wymaga specjalnego czyszczenia. Jeśli jednak chcemy ją odświeżyć, wystarczy do tego celu zwykła woda z szarym mydłem i szczotka - radzą handlowcy wikliną. - Zszarzałą białą wiklinę można rozjaśnić za pomocą wilgotnej gąbki namoczonej w roztworze wody z dodatkiem octu albo kwasku cytrynowego. Trzeba jednak uważać, bo pędy wikliny pokrywa naturalne łyko, które po wielokrotnym kontakcie z kwasem niszczeje.

Oceń artykuł
3,44 / 9 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy

Autor: xx (Dziennik Zachodni)

Polecamy Ci również

Zobacz także