Zapchana toaleta - sposoby na udrażnianie rur

2
Zapchana toaleta - sposoby na udrażnianie rur
Prawidłowa eksploatacja toalety oraz bieżące utrzymywanie jej w nienagannym stanie higienicznym ogranicza ryzyko powstawania zatorów.

Zapchana toaleta to chyba najbardziej nieprzyjemnej awaria w domu. Niestety czasami się przydarza i co wtedy? Pierwsza myśl, która przychodzi wtedy do głowy to wezwanie hydraulika. Jednak usługa sporo kosztuje i zazwyczaj nie może być wykonana natychmiast. Zator można też spróbować usunąć samodzielnie.

Nie wszyscy i nie zawsze zdają sobie sprawę, że do większości awarii kanalizacyjnych doprowadzają samodzielnie. W domowych odpływach lądują bowiem rzeczy, które absolutnie nie powinny się tam znaleźć. Inną, ale równie ważną kwestią jest profilaktyka. Nasze urządzenia sanitarne i rury wymagają bieżącej dbałości i utrzymywania ich w należytym stanie higienicznym. Kanalizację wystarczy przecież systematycznie przepłukiwać gorącą wodą. Dobrze jest też od czasu do czasu wsypać do odpływów zwykłą sodę oczyszczoną i wlać ocet. Te bardzo proste działania pozwalają uniknąć niekomfortowych sytuacji z zapchaną toaletą, zlewozmywakiem czy wanną.

Zapchana toaleta – zacznijmy od przyczyny…

Zapchana toaleta to istotny problem, ale i powód do przemyśleń. Najlepiej jeżeli każdy zacznie je od siebie. Przyczyną w większości przypadków jest nasza własna niefrasobliwość lub brak elementarnej wiedzy. Zatem zanim chwycimy w dłonie narzędzia do udrażniania zatorów kanalizacyjnych, zastanówmy się co takiego tam wrzuciliśmy.

To Cię zainteresuje: Środki do udrażniania rur

Niektórzy być może poczują w tym momencie oburzenie, ale prawda jest niestety taka, że w naszych własnych oraz publicznych toaletach wciąż znajduje się to, co powinno znaleźć się w koszu na śmieci. I jak zupełnie słusznie mawiają hydraulicy – samo przecież tam nie weszło… Przyznajmy chociaż, że fachowcy mają rację i przypomnijmy raz jeszcze, że do toalet – zarówno tych prywatnych, jak i publicznych nie należy wrzucać:

  • środków higieny osobistej (podpasek, tamponów, pieluch dziecięcych, itp.);
  • odpadów stałych i ich części (butelek, torebek foliowych, zabawek, tekstyliów, itp.);
  • włosów, sierści zwierząt i materiałów opatrunkowych;
  • ręczników papierowych, gazet, szmat oraz innych materiałów, które nie rozpuszczają się w wodzie;
  • materiałów budowlanych (gruzu, piasku, gipsu, klejów, farb, zapraw i wszystkich innych);
  • lekarstw i chemikaliów;
  • odpadów kuchennych (kości, resztek jedzenia, tłuszczu, itd.);
  • materiałów palnych i wybuchowych (olejów, benzyny, nafty, karbidów, itp.);
  • odpadów i ścieków pochodzących z hodowli zwierząt (dotyczy zwłaszcza mieszkańców wsi).

Wszystkie te rzeczy mogą spowodować trwałe zapchanie toalety oraz kanalizacji, do której jest ona podłączona. I jest jeszcze jeden niepozorny przedmiot, na który warto uważać. To koszyczek od wiszącej kostki WC. Często zdarza się, że spada i ląduje w odpływie. Sam w sobie nie jest groźny, ale kiedy wokół niego nagromadzą się zanieczyszczenia – zator jest prawie pewny. Dużo bezpieczniej jest używać np. kostek, które umieszcza się w spłuczce toalety. Ich działanie jest podobne do działania tych wiszących, a ryzyko zapchania sedesu dużo mniejsze.

Zobacz także: Jak udrożnić rury? Praktyczne porady

Papierowy problem w toalecie? – pomóc może płyn do naczyń

To, że do sedesu nie wolno wrzucać ręczników papierowych, które w wodzie rozpuszczają się wolniej i trudniej zostało już powiedziane. Jednak czasami zdarza się też i tak, że toaleta zapcha się standardowo stosowanym w niej papierem. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy owy papier używany jest w nadmiarze. Na szczęście ten problem nie jest trudny do rozwiązania i każdy jest w stanie poradzić sobie z nim samodzielnie. Wystarczy, że do sedesu wlejemy słuszną porcję zwykłego płynu do naczyń. Po odczekaniu kilkunastu minut, zalewamy toaletę ciepłą wodą i znów chwilę czekamy. Papierowy zator powinien się rozpuścić i po spłukaniu WC wodą, powinno ono już funkcjonować prawidłowo.

Jeżeli domowa sztuczka z płynem do zmywania nie przynosi rezultatu, spróbujmy przepchać zator większą ilością wody (najlepiej ciepłej). Należy w miarę szybko i na jeden raz chlusnąć wiaderko wody bezpośrednio do odpływu sedesu. Oczywiście zwracając uwagę na szybkość odbierania ścieków przez toaletę i uważając na możliwość powstania szkód, czyli zalania podłogi w łazience.

Udrożnianie rur sodą i octem

Soda oczyszczona i ocet spirytusowy to produkty, które znaleźć można praktycznie w każdym domu. Nie kosztują wiele, a wszechstronność ich stosowania w gospodarstwie domowym jest ogromna. Doskonale spisują się także jako udrażniacz do rur. Działają podobnie co gotowe środki chemiczne, które można kupić w sklepach, ale są od nich bezpieczniejsze i przede wszystkim w pełni ekologiczne. Są w stanie rozpuścić wiele nagromadzonych zanieczyszczeń i przywrócić WC do stanu używalności.

Do zapchanej toalety należy najpierw wsypać sodę oczyszczoną, a następnie zalać muszlę octem. Powstanie aktywny roztwór, który pozostawiamy bez spłukiwania przez około godzinę. Po upływie tego czasu, spuszczamy wodę i obserwujemy czy nasze działania przyniosły oczekiwany skutek. Soda z octem jest skuteczna, ale nie poradzi sobie z poważnymi zatorami ze szmat, czy innych odpadów stałych. Nie rozpuści też skamieniałych materiałów budowlanych, środków opatrunkowych oraz wielu innych rzeczy, które w sedesie w ogóle nie powinny się znaleźć.

Mechaniczne przepychanie kanalizacji

Jednym ze sposobów na udrożnienie toalety jest wykorzystanie gumowej przepychaczki. Jak taki przyrząd wygląda – każdy pewnie doskonale wie. To rączka (drewniana lub z tworzywa sztucznego) z gumowym kielichem u dołu. Gumy mają różne rozmiary, w zależności od sanitariatu, do którego są przeznaczone. Do odpychania toalet nadają się przepychaczki o większym przekroju dolnego kielicha. Takie urządzenie kosztuje w sklepie około 10 zł, a bywa bardzo przydatne. Używa się go w następujący sposób: przykładamy gumę do muszli wokół odpływu i zasysamy jego zawartość poprzez poruszanie rączką. Mniejsze zatory powinny ustąpić. Oczywiście zanieczyszczenia należy wyjąć z toalety i wyrzucić je do śmieci (nie spłukujemy ich ponownie wodą w udrażnianej ani w żadnej innej toalecie!).

Równie dobrze znanym i jeszcze bardziej skutecznym przyrządem do odpychania toalet jest spirala, zwana też potocznie żmijką. To giętki drut. Na jednym swoim końcu ma zaostrzoną końcówkę, a na drugim korbkę do kręcenia. Do użycia sprężyny potrzeba dwóch osób. Podczas kiedy jedna z nich kręci korbką – druga kieruje końcówkę przepychającą do odpływu, utrzymując spiralę we właściwym położeniu. Kiedy urządzenie napotka na swojej drodze przeszkodę, usunie ją i toaleta znów będzie działać poprawnie.

Podczas przepychania toalety spiralą należy zachować ostrożność. Wielu fachowców uważa, że sprzęt wręcz nie nadaje się do stosowania przez odpływ sedesu, a jedynie można go wykorzystywać do penetracji samych rur, czyli po zdemontowaniu muszli ustępowej. Niemniej, ostrożne użycie delikatnej spiralki (o niewielkim przekroju drutu) nie powinno zaszkodzić naszej ceramice, o czym pewnie niejeden z nas zdążył się już przekonać na własnej skórze.

Uwaga! Prawidłowa eksploatacja toalety oraz bieżące utrzymywanie jej w nienagannym stanie higienicznym ogranicza ryzyko powstawania zatorów. Jednak jeśli już zator powstanie, zachowajmy ostrożność podczas jego usuwania. Zabezpieczmy dłonie gumowymi rękawicami, a resztę ciała odzieżą ochronną oraz zapewnijmy dopływ świeżego powietrza do łazienki. Należy zdawać sobie sprawę, że zapchana toaleta jest siedliskiem wielu groźnych zarazków.



Oceń artykuł
5,00 / 1 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i dodaj swój komentarz

Autor: Wojciech Lechowski

Polecamy Ci również

Zobacz także